Po co Ci ergonomia?

Na pewno pamiętasz moment, kiedy Zoom i teamsy stały się nowymi symbolami pracy, a Twoje biuro i Twój dom zrosły w jedno. I choć pewnie do tej pory wydaje Ci się, że jest to relacja pasożytnicza (w końcu nie po to jesteś w domu, by stale czuć nad sobą oddech szefa i tykanie deadline’u), obie przestrzenie mogą żyć ze sobą w symbiozie. Jeśli nie wierzysz, że Home Office może być efektywny, satysfakcjonujący, a do tego komfortowy, najwyższa pora na zapoznanie się z ideą ergonomii!

 

Skąd wzięło się pojęcie ergonomii?

Najprościej mówiąc, ergonomia to nauka zajmująca się warunkami pracy. Słowo „ergonomia” to zbitek wyrazów: z greckiego εργον – „praca” i νομος – „prawo”. Jako pierwszy nazwy ergonomia użył prof. Wojciech Bogumił Jastrzębowski już w 1857 roku. Współtwórca ergonomii był wszechstronnym badaczem – przyrodnikiem, krajoznawcą, fizykiem, botanikiem i pedagogiem. To może wyjaśniać, dlaczego zapoczątkowana przez niego ergonomia jest nauką interdyscyplinarną, która obejmuje różne, wydawałoby się sprzeczne, dyscypliny, m.in.: psychologię pracy, medycynę, materiałoznawstwo i budowę maszyn.

 

Dla kogo jest ergonomia?

Można powiedzieć, że celem ergonomii jest opracowanie rozwiązań, które pozwalają na efektywniejszą pracę przy jak najmniejszym przeciążeniu organizmu. Najczęściej o ergonomii usłyszysz w kontekście pracy przy komputerze czy pracy z domu. Faktycznie, „wynalazki” ergonomii (np. meble umożliwiające dynamiczne siedzenie) sprawdzają się głównie w pracy biurowej. Jednak ergonomia to nie tylko biuro i ględzenie o „prawidłowej pozycji ciała przy komputerze”, ale też projektowanie stanowisk pracy fryzjerów, stomatologów czy magazynierów.

 

Ergonomia uwzględniona już na etapie planowania danej przestrzeni to ergonomia koncepcyjna. W przypadku, gdy chcemy modyfikować już istniejącą przestrzeń „po ergonomicznemu” (np. przez wymianę mebli i sprzętu), mówimy o ergonomii korekcyjnej.

 

Ergonomia to nowoczesny styl życia

Dawno, dawno temu, w publikacjach dotyczących ergonomii używano zbitki wyrazów: człowiek, maszyna, środowisko. Chodzi w niej o to, że ergonomia przydaje się nie tylko w domu i miejscu pracy, ale też w środkach transportu (np. samochodach, pociągach i samolotach) czy budynkach użyteczności publicznej (szkołach, urzędach itp.), czyli „środowisku”. Wszystko sprowadza się do dosyć nowoczesnej zasady: maszyna (urządzenia, meble, wystrój) dla mnie, a nie – ja dla maszyny.

 

Design na miarę XXI wieku

No dobrze, ale jak wygląda ergonomia w praktyce, np. w domu? Można to zobrazować na przykładzie fotela biurowego. W miejsce zwykłego fotela obrotowego pojawiły się wysokiej klasy fotele ergonomiczne z pełnym zakresem regulacji oparcia, siedziska, zagłówka i podłokietników. Dzięki temu każdy domownik może dopasować poszczególne parametry fotela do swoich potrzeb.

 

Innym nowoczesnym rozwiązaniem stosowanym w Home Office jest klękosiad. Choć na pierwszy rzut oka przypomina narzędzie tortur, coraz częściej pojawia się w domach ludzi ceniących swobodę, zdrowie, a także miejską estetykę. Wbrew pozorom klękosiady są bardzo wygodne i znakomicie komponują się z nowoczesnymi wnętrzami w stylu minimalistycznym czy skandynawskim.

 

Do ergonomii „na co dzień” dołączyły też biurka z regulowaną wysokością blatu czy pionowe myszy komputerowe przypominające joysticki. Meble i akcesoria opatrzone etykietką „ergonomiczne” łączy nie tylko to, że zostały zaprojektowane z myślą o komforcie użytkownika, ale też nietuzinkowa forma, która wywołuje efekt WOW! Ergonomia i nowatorski design idą ze sobą w parze.

 

Ergonomia jako przestrzeń dla każdego

Ergonomia wiąże się także z kulturą dostępności. Dziś nie ma wątpliwości, że przestrzeń publiczna nie może nikogo wykluczać, a inkluzywne rozwiązania podnoszą prestiż wdrażających je podmiotów. Nowoczesne projekty architektoniczne uwzględniają nie tylko tak oczywiste dziś elementy, jak podjazdy dla wózków czy windy. Coraz częściej w budynkach użyteczności publicznej można spotkać fakturę podłogi zabezpieczającą przed poślizgiem, wyraźną czcionkę na tablicach informacyjnych czy włączniki światła na wysokości, która umożliwia korzystanie z nich osobom niskorosłym i poruszającym się na wózkach. Tym sposobem ergonomia stała się częścią myślenia o świecie, który nikogo nie wyklucza, a korzystanie z budynków i sprzętów staje się proste i przyjemne dla każdego, także osób z niepełnosprawnością i starszych.

 

Ergonomia jako Work-Life Balance

W XXI wieku najważniejszym pytaniem nie jest, czy praca powinna być efektywna, czy przyjemna, ale co zrobić, by spełniała oba te założenia. Ergonomiczne rozwiązania korespondują z Work-Life Balance, czyli ideą równowagi między życiem zawodowym i prywatnym. Komfortowe stanowisko pracy sprzyja lepszemu samopoczuciu, co przekłada się na zwiększenie produktywności, a w długofalowej perspektywie – satysfakcji z pracy. Jeśli kolejne godziny spędzone nad ważnym projektem nie będą oznaczać dla Ciebie bólu kręgosłupa, przemęczonych nadgarstków i piekących od światła monitora oczu, dobre rozwiązania przyjdą szybciej, a czas pracy sam się skróci. Czy nie jest to kusząca propozycja?

Ostatnie wpisy: